środa, 28 sierpnia 2013

Część 3

Do rozdziału wykorzystałam REALISTYCZNE konto Harrego i fikcyjne swoje. Zdjęcia są wzięte z neta ale mają przedstawiać Harrego i Natt. 
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Przypadek ~

- Tak . To randka - Po tych słowach zrobiłąm sie czerwona jak burak ! - Lubie kiedy sie rumienisz. - Dodał po chwili . 10 minut później byliśmy w centrum Londynu. Podjechaliśmy pod kino.  Było tam zadziwiająco pusto. . 
Złapał mnie za ręke , splótł nasze palce między siebie i udaliśmy sie do kinowej kasy. Harry kupił bilety na film " Wiecznie Żywy ". Fim  o miłości między człowiekiem a truposzem. Haha ! Uwielbiał kiedy mówiłam "Truposze/Truposz" xD. Po filmie udaliśmy sie do restauracji. Jednej z najdroższych. Harry mnie troche przerażał. Nie przywykłam do takich "luksusów" wolałam iść na pizze :o
- Więc miałas mi coś powiedziec . Nie chciałaś przed domem wiec ... - Zaczą niepwenie Hazz.
- Ah tak ..! Więc ja wcale nie chciałam tu przyjeżdżać. Ciocia sie WCALE mną nie interesuje ... Olewa mnie totalnie. Spójrż. Jest już 21:30 a w domu miałamm być przed 21. Wcale sie mną nie interesują. A jak przyjde zapewne ciocia rzuci tekst " o raczyłaś wrócić " i pójdzie gdzieś tam. - Mówiłam a na mojej twarzy pojawiał sie smutek. 
- To nie możesz wrócić do kraju .. - Zapytał zdziwiony -No tak nie możesz bo ci nie pozwole. Zrobie wszytsko by zatrzymać cię przy sobie - Dodał po chwili ują moją ręke. 
- Harry , o czym ty mówisz ? 
- Co .. ? Nie , o niczym . - Póścił moją ręke. Kelnerka przyniosła nam zamówione dania , zjedliśmy w ciszy i czas było się pożegnać.  Oczywiście w międzyczasie robiliśmy sobie mase fot.
- Harry , moge wstawić kilka naszych zdj na TT ? - Zapytałam podczas drogi powrotnej. Po 15 minutach staneliśmy pod moim domem . Była 22:15 
- To czas sie porzegnać - Powiedziałam ze smutkiem
- Hej ... Mała. Nie bądź smutna. Spotkamy sie i to nie raz - Powiedział i pocałował mnie w policzek.  Po tych słowach usmiechnełam sie i poszłam do domu. Ciocia i wujek już spali więc poszłam na góre. Wziełam prysznic , przebrałam sie w krótkie spodenki i szeroką czarną bluzke. (Pidżame). Weszłam na TT. Miałam jedną prywatną wiadomość. Kliknełam na koperte.
:
@Harry_Styles : Wiedziałem że cie znajde księżniczko :*
Ja : Ale jak !? Harry , jesteś niemożliwy ♥. Wstawiłeś już zdjęcia ? Nie chce tego zrobić jako pierwsza boje sie troche .
@Harry_Styles : Ale czego sie boisz ? 
Ja : Sama nie wiem.. Daj mi znać jak ty wstawisz.
@Harry_Styles : Już : )
Ja : Serio ?! Tak szybko .. ? :o
@Harry_Styles : Nie wierzysz ? Sama zobacz (podaje mi link) - Klikam i otwiera mi sie zdjęcie. 
                     @Ja_Se_Serio . Najwspanialszy dzień na świecie. Dziękuje xx
Czytając to miałam łzy w oczach. To zdjęcie zrobił ochroniarz Harrego który jechał z nami do kina. Ten moment zapamiętam do końca życia ! Postanowiłam nie byc mu dłużna.


 @Harry_Styles Dziękuje za wszystko co zrobiłeś i powiedziałeś dzisiejszego dnia. Dzięki tobie nareszcie sie uśmiecham. Widzimy sie niebawem <3.

Część 2

Przypadek ~

Wysiadł z samochodu i poszedł do bagażnika po moje walizki. Wziął je i zaczął zmierzac do drzwi. Po chwili jednak staną i zorientował sie że ja nadal stoje przy samochodzie. Zostawił walizki i podszedł do mnie.
- Co sie stało ? - Zapytał zmartwiony.
- Harry.. Ja..  Nie wiem czy powinniśmy sie poznać.
- Nie kłam. Widze po tobie że to nie o to chodzi.
- Eh .. Poprostu ten dzień zaczą sie fatalnie i tak też sie skończy.
- Spotkanie ze mną to fatalne zakończenie  ?
- Harry ! Doskonale wiesz że nie oto mi chodzi...
- Więc o co ? - Znów zapytał zmartwiony.
- Ja wcale nie chciałam tu byc. Nie chciałam mieszkać z zadufaną w sobie ciotką... Nie chciałam być tu sama.
- Nie jesteś sama. Masz mnie. Pamiętaj o tym. - Po tych słowach poczułam sie jakbym przyjaźniła sie z nim od lat.
- Opowiem ci jak sie dzisiaj spotkamy. To mój numer 504 XXX XXX - Powiedziałam a chlopak pośpiesznie wyją komórke i zapisal go. Wziełam od niego walizki i pożegnałam sie czułym uściskiem . Podniosłam walizki i udałam sie do domu. Zadzwoniłam dzwonkiem.
- Oh to ty ! Ile można na ciebie czekać .!? I co to za brudna koszula ? W tej polsce nie nauczyli cie higieny ? - Zaczeła narzekac ciotka.
- Dzień Dobry ciociu. Na lotnisku Harry wpadł na mnie i rozlał kawe na moją bluzke. Niechcący oczywiście - Powiedziałam zachowujac spokój chodź miałam ochote krzyczeć!
- Nic nie dzieje sie niechcący dziecko ! Jaki Harry ? Już przygruchałaś sobie jakiegoś podlotka? - Powiedziała z ironią.
- Harry.. Mój przyjaciel - Powiedziałam dumnie. Nawet nie wiedziałam jak miał na nazwisko..
- Tak , tak . Idź sie rozpakowac. - Ciotka udwala że słucha. Była już 18. Pierwszą czynnoscią jaką zrobiłam była zmiana bluzki.
Czekałam aż Harry napisze. Brakowało mi go. Brakowało mi tego spokoju przy nim , bezpieczeństwa. Zaczełam sie rozpakowywac gdy mój telefon zawibrował w kieszeni spodni. Odrazu zerwałam sie z podłogi aby odczytać sms. (wstałam xd)

Od : Harry.

To ja. Harry. O której godzinie moge po ciebie przyjechać ? xx - Zaczełam sie cieszyć jak idiotka . Nie wierze ze napisał o.O myślałam ze nie traktuje tego poważnie

Do :  Harry.

Za godzine ? Pasuje ci ?

Od : Harry.

Pytałem sie ciebie czy ci pasuje , ale to miłe że pytasz. Więc widzimy sie za godzine xoxo

Zaczełam szperać w ciuchac i wybrałam to.

Zrobiłam mocniejszy makijarz i po 40 minutach byłam gotowa.
- Za dwadzieścia minut będe musiała mu o wszystkim powiedzieć. - Powiedziałam sama do siebie siedząc w oknie i wypatrujac samochodu Harrego. Po 5 minutach zobaczyłam ten sam samochód którym przyjechałam do domu a sekunde później dostalam sms :

Od : Harry

Jestem księżniczko c:

Wziełam telefon i klucze , które ciocia położyła mi na biurku i wyszłam z pokoju. Korytarzem doszlam do schodów i zeszłam do salonu w którym ciocia oraz wujek oglądali jakieś głupie seriale.

- Wychodze z Harrym na kolacje. - Powiedziałam od niechcenia
- Masz byc przed 21 w domu! - Krzykną wujek ale zignorowałam jego słowa. Jakby do mnie nie dotarły.  Harry stał opatry o drzwi trzymając w ręku kluczyki. Bez zastanowienia pobiegłam w jego strone "rzucając" sie w jego objęcia. On bez protestowania czule mnie przytulił.
- Jedziemy ?
- Oczywiście. - Powiedziałam i wsiadłam z loczkiem do samochodu. Po 15 minutach ciszy Harry sie odezwał.
- Ze względu na to że jest wieczór i nie ma sensu pić kawy, zapraszam cie na romantyczną kolacje i do kina. - Uśmiechną sie
- Randka .. ? - Zapytałam i odrazu sie zaczerwieniłam
- A czemu pytasz ? Mooże ..
- Poprostu. Chce wiedzieć , czym bede mogla sie chwalić na tt - Zaśmiałam sie a on chwile po mnie.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Część 1

Przypadek ~

Własnie wysiadłam z samolotu. Na wakacje przyleciałam do Londynu. Po co ? Właściwie nie wiem. Mama "wysłala" mnie do cioci i wujka bo musiała wyjechać w delegacje na 3 miesiące. Byłam na nią zła że nie mogłam zostać z babcią w rodzinnym mieście... Ten dzień zaczą sie koszmarnie , bo zgubiłam słuchawki więc cały lot sie nudziłam. A trwał kilka godzin !  Byłam już na holu i czekałam aż moje walizki wyjadą na taśmie. Po chwili zauważyłam że jadą więc siegnełam po nie ręką. Złapałam i szybko ściągnełam z taśmy. Powoli się odwróciłam w strone wyjścia i nagle ktoś gwałtownie na mnie wpadł. Nie dosć że mnie wywrócił to jeszcze rozlał na mnie swoją kawe! Na szczęście nie była gorąca. -_-
- Ała !! Uważaj jak chodzisz ! - Krzyczałam leżąc obolała na ziemi.
- Nie zauważyłem cie. - Był wysokim chłopakiem w kapturze na głowie i czarnych okularach.
HARRY
- Wybacz , ale twoje niewypowiedziane "przepraszam" nie zwróci mi nowej bluzki .. - Powiedziałam ze złością i sarkazmem. Chłopak pomógł mi wstać. Gdy sie nachylił spadły mu okulary i ujrzłam jego piękne zielone oczy. 
- Jestem Harry. - Powiedział z uśmiechem i pozwolił ukazać sie swoim dołeczkom. --->
- Natalia. Dla przyjaciół Natt. - Powiedziałam lekko zszokowana tą całą sytuacją. 
- Może pozwolisz porwać sie dziś na kawe ? Może w taki sposób zrekompensuje ci twoją bluzke. Ale jeśli chcesz moge ci ja odkupić , to nie problem. - Uśmiechną sie. Jego dołeczki *-* nie mogłam odmówić.
- Hm.. Raczej tak ubrana nie pójde. Może podam ci sw numer telefonu i umówimy sie na jutro albo dzis wieczór jeśli oczywiście masz ochote. A z bluzką daj sobie spokój. Mam ich wiele. Jedna w tą czy w tą niczego nie zmienia. - Powiedziałam czerwieniąc sie na maksa.
- Dobrze. Ale teraz odwioze cie do domu. Nie będziesz przecież paradowała po całym mieście w bluzce z brązową plamą. Chodź. - Powiedział , wzią ode mnie walizki i udaliśmy sie do wyjścia.
- Harry.. Ale .. Nie znamy sie a ty chcesz odwozić mnie do domu ?
- Spokojnie piękna. Masz , załóż to. - Powiedział i podał mi (jego) czarną bluze i okulary. Założyłam je popiesznie i wyszliśmy. Przed samochodem Harrego stało 5 chłopaków ubranych na czarno. Troche sie wystrzasyłam i cofnełam do tyłu chcąc wejsć spowrotem na lotnisko. Uciec gdzieś i nie wychodzić już wcale. Harry zobaczył mój strach i złapał mnie za ręke ciągnąc do samochodu.
- To twoja nowa dziewczyna Styles - Uśmiechną sie jeden z nich.
- Nie twój interes Josh...- Po tych słowach otworzył mi drzwi do samochodu , wsiadłam jako pierwsza i odjechaliśmy.
- Harry... Ja.. Kto to był ? Boje sie.- Zaczełam mówić zdenerwowana i wystraszona. 
- Ej .. Księzniczko..  Nic sie przeciez nie stało. Dlaczego mam mieć problemy ? Bo pokazałem sie ze  śliczną dziewczyną ? - Mówiąc złapał mnie za ręke. Bardzo sie zawstydziłam. A na twarzy pojawił sie szeroki uśmiech.. Po 20 minutach dojechaliśmy pod dom mojej cioci. Nie był on wielki i "bogaty". 2 pietrowy domek jednorodzinny na przedmieściach. 
- To tutaj. - Kierowca sie zatrzymał. - To do zobaczenia - Dodałam i już chciałam wysiadać ale chłopak mnie zatrzymał.
- Hm.. Wydaje mi sie że o czymś zapomniałaś... - Powiedział z uśmieszkiem.
- Tak .. ? A o czym ?
- O podaniu mi swojego numeru , o walizkach i o pożegnaniu się. :D
- Ah ! No tak walizki . - Powiedziałam ze smutkiem w oczach. Nie chciałam podawać Harremu swojego numeru. Nie chciałam żeby jego koledzy mieli do mnie jakieś ale.. Bałam sie ich. Wyglądali jak terrotysci.
- Obiecałas że dasz sie porwać na kawe - Powiedział i ukazał swe piękne dołeczki.
- Eh .. Nie moge ci odmówić gdy tak sie uśmiechasz. - Zawstydziłam sie.
- Pomoge ci z walizkami.
- Harry , nie. Ciocia nie będzie zadowolona
- Kochanie , przestań. Co mnie to interesuje ? . - Po tych słowach przytulił mnie do siebie.

BOHATEROWIE

      BOHATEROWIE !



 Natalia\Natalie\Natt
17 lat.
Ma włoskie korzenie. . Jej tata zginą w wypadku kiedy miała 10 lat. Mama wysłała ją do cioci do Londynu na 3 miesiące przez co musiała skończyć szkołe o miesiąc wcześniej. Przez niechciany ale musowy wyjazd Natt musiała zerwac z chłopakiem z którym była ponad rok , zostawić przyjaciół.. Szkołe wszystko.



Nathan/Natan
17 lat.
Jest 100% Anglikiem.
Mieszka w Londynie niedaleko cioci Natt. Od lat przyjaźni sie z Harrym . Jest w rodzinie zastępczej . Mama Natalii wsadziła jego rodziców do więzienia za błędy ich syna. Nathan za wszelką cene przysiągł że znajdzie tą kobiete lub jakiegoś członka jej rodziny i zemści sie za to.


One Direction Gang.
Najlepsi przyjaciele od kilku lat.
Od Lewej :
Niall (19 l.) , Zayn (20 l.) , Harry ( 18 l.) , Liam (19 l.) , Louis (21 l.)
Niall i Harry są singlami.
Zayn jest w związku z Perrie 
Liam jest z Daniell 
Louis jest z Eleanor 
Skrywają niejedną tejemnice. Ich karty policyjne pękają w szwach. Są wielokrotnie karani. Czy zmienią życie Natt ?


UWAGA ! WAŻNE !

Nie jest to mój pierwszy blog.
Jest to kontynuacja bloga
http://awrx.blogspot.com
Na tamtego niestety zapomniałam nazwy użytkownika i hasła.
Jest mi naprawde przykro i jestem zła sama na siebie. No ale cóż.
Dodam tutaj wszystkie poprzednie części aby inni mogli je przeczytać.
Blog ma nową nazwe w linku a mianowicie " Harry-Fanfiction-Styles "
Mam nadzieje że nowy wystrój bloga sie wam spodoba i nadal będziecie czytać moje opowiadanie.